Przejdź do treści
Strona główna » Pełnik

Pełnik

Poczuj dreszcz grozy!

Jeśli lubisz Edgara Allana Poego, pokochasz tę powieść.
Dom na wzgórzu nie jest pusty. Las skrywa więcej niż tylko cienie.

Emilia, warszawska prawniczka porzuca wielkomiejską karierę, aby zamieszkać w Pełniku, miejscowości leżącej w leśnych ostępach Kotliny Kłodzkiej, w której się wychowała. Odziedziczony po zmarłej ciotce dom ma się okazać wyzwoleniem, kluczem do życiowych zmian. Dziewczyna planuje odnowić dworek i prowadzić w nim pensjonat.
Nie zna jednak sekretów, jakie kryje z pozoru sielski Pełnik. Spadek ciotki Edny okaże się czymś o wiele więcej niż tylko podupadającą posiadłością, w której Emilia planuje generalny remont…
W jej nowym życiu, pełnym napięcia i dziwnych wydarzeń, pojawią się jednocześnie dwaj mężczyźni, skrajnie różni, lecz równie fascynujący. Emilia wahać się będzie między ciepłem i poczuciem bezpieczeństwa, jakie daje jej jeden, a diaboliczną namiętnością drugiego.
Czy mrok ogarnie ten świat? Co wspólnego z przeklętym dziedzictwem ma tajne stowarzyszenie Omnia Paribus? Czy miejscowe legendy kryją w sobie ziarno prawdy?

Dom na odludziu i sekret, który odmieni życie bohaterki.
Mroczne siły tylko czekają, by schwytać ofiarę w swe sidła.

Miłość do grozy

Czym jest „powieść grozy” i jakie cechy powinna mieć dobra literatura tego gatunku? Czy w tego rodzaju książkach jest miejsce na miłość, namiętność, pożądanie? I dlaczego dom wcale nie zawsze musi się kojarzyć z bezpiecznym azylem? Na to i inne pytania odpowiedziała Ewie Karwan-Jastrzębskiej Anna Lewicka, autorka powieści Pełnik.

Gdy wieje wiatr, budzą się demony

Opowiadanie zapowiadające Pełnik

Wiosenne słońce wisiało nisko nad drzewami, jeszcze nieśmiałe i płowe, przymglone cienką warstwą chmur.
Piotr piął się w górę krętą, dziurawą drogą. W dziurach stała woda. Przeskakiwał kałuże jedna za drugą, aż dotarł do podjazdu równie zniszczonego, jak cała szosa.
Spomiędzy szpaleru nagich drzew wyłoniło się wielkie domostwo. Dworek właściwie. Prawdę mówiąc, wyglądał tak samo posępnie jak cały las. Nadgryziony zębem czasu, porośnięty bezlistnymi pędami winorośli, sprawiał raczej złowróżbne wrażenie.
– W gorszych miejscach nocowałem – szepnął pod nosem
Piotr i wszedł na spękany schodek.

Anna Lewicka Autorka
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.